To najobszerniejsza i najbardziej kompleksowa publikacja poświęcona polskiemu rynkowi muzycznemu i modelom odbioru muzyki w Polsce. Trzeba koniecznie podkreślić, że mamy tu do czynienia z opisem całej serii przedsięwzięć badawczych, zarówno jakościowych, jak i ilościowych. Zakres tych dokonań jest imponujący. Trzeba sporej odwagi, by skupić wysiłek analityczny na zjawiskach takich jak wykorzystanie sztucznej inteligencji w muzyce. Trzciński to ryzyko podjął.
dr hab. Mirosław Pęczak, prof. UW
Dobre, rzetelne i profesjonalne rozliczenie się z przeszłością, by dotrzeć do tego, co będzie...
Kayah, piosenkarka i autorka
Nie należy bać się ciężaru tej książki. Czyta się to dobrze, lekko i szybko, niemal jak artykuł w prasie. Nie musisz być naukowcem ani muzykiem, żeby zrozumieć tę książkę.
Wojtek Sokół, raper i wydawca muzyczny
To jest wiedza unikatowa – lata doświadczeń, badań, rozmów kuluarowych i odważne, merytoryczne spojrzenie w przyszłość!
Jan Borysewicz, muzyk i autor
Autor pokazuje nam nie tylko aktualny stan rynku muzycznego w Polsce, ale daje też wyobrażenie o zmianach, które dopiero się rozpoczynają.
dr hab. Patryk Gałuszka, prof. UŁ
Skądinąd – Trzciński świetnie dobrał okładkową (i wizjonerską) grafikę Jana Lenicy, wcześniej towarzyszącą teatralnemu "Wozzeckowi" oraz "Małej apokalipsie" Konwickiego. Tu też mamy do czynienia z rodzajem apokalipsy.
Bartek Chaciński, tygodnik Polityka
Nie znam drugiego człowieka, który na temat muzyki i biznesu muzycznego w Polsce wie tyle, co Stanisław Trzciński. To nie jest książka, którą da się przeczytać od deski do deski. Jest tu bowiem wszystko na temat muzyki w Polsce. Dosłownie — od danych statystycznych, przez sondaże i badania, po anegdoty i opisy działania technologii. Dwie części książki, które pochłonęły mnie całkowicie to opis tego, jak Spotify zmienił nasze przyzwyczajenia muzyczne. Sama opowieść Trzcińskiego o tym, jak działa playlista Discover Weekly na Spotify jest warta zakupu tej książki. Drugi kapitalny fragment książki to analiza badań autora na temat upodobań muzycznych Polaków. Byłem zaskoczony, jak wiele osób w Polsce choćby deklaruje, że lubi i słucha muzykę poważną.
Bartek Węglarczyk, redaktor naczelny Onet.pl
Wydawnictwo "Zarażeni dźwiękiem"... nie daje gotowego przepisu na to, „jak osiągnąć sukces”, natomiast bez wątpienia ułatwia zrozumienie mechanizmów rządzących rynkiem muzycznym. Zwłaszcza refleksje na temat rozległych konsekwencji cyfrowej dystrybucji muzyki, rozwoju współczesnych narzędzi (słuchanie strumieniowe, nowe platformy, modele subskrypcyjne, playlisty, miniaturyzacja, algorytmy i sztuczna inteligencja), a także pogłębiony wgląd w mechanizmy marketingowe (artyści marki, umowy 360°, wszystkożerność odbiorców), stanowią ogromną wartość publikacji. „Biblijne” są niewątpliwie rozmiary książki, a nie mniej imponujący – wysiłek włożony w jej powstanie.
Katarzyna Ryzel, dwutygodnik Ruch Muzyczny